29 marca 2015

Historia pewnej niewierności - Danka Braun

Wiek może okazać się problematyczny nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn, którzy nadal pragną imponować i podobać się. Część z nich realizuje się zawodowo, dobiera sobie nowe hobby, a druga część zaczyna otaczać się pięknymi, i co najważniejsze, dużo młodszymi kobietami, które w gruncie rzeczy mogłyby być ich córkami. Robert mimo czterdziestu pięciu lat nadal wzbudza zainteresowanie kobiet. Szczególnie tych młodszych. Czy będzie w stanie dochować wierności Renacie? Podobno przysięga – „ślubuję ci miłość, wierność, uczciwość małżeńską…” zobowiązuje, ale czy na pewno jest gwarantem wierności? Renata zauważa, że mąż poświęca jej coraz mniej uwagi, a wyjazdy do Bostonu przedłużają się. Intuicyjnie czuje, że coś wisi w powietrzu. Czyżby Robert miał kochankę?
 

Historia pewnej niewiernościto historia małżeństwa, które boryka się z problemami życia codziennego i słabościami. Robert nie ukrywa, że jest czuły na piękno kobiet, szczególnie to zewnętrzne. Renata stara się robić wszystko, aby zadowolić męża, i aby on nie odczuwał potrzeby bycia z inną kobietą.
 
 
Powieść Danki Braun to nie tylko kunszt słowny, ale również historia, która obnaża  stereotypy, że mężczyzna ma prawo do skoku w bok, a kobiecie to nie wypada. Ma przecież dzieci. Dla ich dobra musi tkwić u boku (niewiernego!) męża. Autorka pokazuje jak otoczenie Renaty, przede wszystkim jej znajome, przymykają oczy na męskie skoki w bok, dając jednocześnie do zrozumienia, że kobieta ma wybór, prawo do niezależności, nie zgadzania się na zachowania, które ją ośmieszają czy godzą w jej uczucia i poczucie własnej wartości. A z drugiej strony pokazuje, że relacje damsko-męskie nie należą do łatwych. Chociaż Renata i Robert różnią się od siebie diametralnie, to razem tworzą zgrany team. Riposty są błyskotliwe i momentami śmieszne. Znają siebie na tyle dobrze, żeby wiedzieć, co czuje druga osoba i jakie są jej zalety oraz wady. Małżeństwo to nie bajka, która kończy się słowami – „żyli długo i szczęśliwie”. Ta wspólna droga dopiero zaczyna się, i nigdy nie wiadomo dokąd zaprowadzi.
 
 
Historia pewnej niewierności
Historia pewnego narzeczeństwa
 
Moja ocena: 4/5
 
Okładka: 4/5
Fabuła: 4/5
Styl: 5/5
 
 
 

4 komentarze:

  1. Mam w planach, e-booki od zaraz, ale wciąż czekam, bo lepiej mi się czyta książki papierowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę książki papierowe, e-booki to ostateczność :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę sagę. Skradła moje serce :) Teraz czekam niecierpliwie na czwarty tom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie życiowe książki. A proza tej autorki od dawna mnie intryguje. Żałuję, że ostatnio nie wzięłam z biblioteki, bo widziałam na półce kilka jej powieści. Następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)